koszule kapłańskie obrazy z drzewa lipowego obrazy srebrne

Menu

Bolesław czyli dalsze losy Św. Genowefy. Maria Vincit.

Wysyłka w: 24 godziny + czas dostawy (w dni robocze)
Cena: 18,00 zł 18.00
ilość szt.
dodaj do przechowalni
Ocena: 5
Kod produktu: 10392

Opis

UWAGA DOSTĘPNY WYŁĄCZNIE 1 EGZEMPLARZ - MOGĄ WYSTĄPIĆ BRAKI MAGAZYNOWE!

Młodość Bolesława
Niepodobna opisać radości obojga małżonków, Zygfryda i Genowefy, gdy ich Bóg na nowo złączył. On tyle łez wylał, żałując swej porywczości; ona poniosła tyle niewygód i nędzy. Teraz to wszystko minęło, przed nimi otwierało się szczęście niczym nie zamącone. Jedynym staraniem małżonków było teraz, aby Bolesława jak najlepiej i najstaranniej stosownie do jego urodzenia wychować.
Bolesław, jak wiemy, był tylko ochrzczony z wody. Ojciec postanowił teraz, stosownie do przepisów kościelnych uzupełnić ten chrzest co do ceremonii, jak je Kościół św. przepisuje, na co zaprosił wszystkich okolicznych rycerzy. Zamek napełnił się zacnymi gośćmi, radość była ogólna.
Genowefa nie mogła jednak wziąć osobiście udziału w tej uroczystości, zasłabła bowiem wskutek wzruszenia i z powodu zmiany pożywienia. Jako pustelnica żywiła się przez siedem lat mlekiem i korzonkami, teraz zmieniony sposób życia podziałał też niekorzystnie na jej zdrowie.
W owych czasach nie było lekarzy jak dzisiaj. Leczeniem zajmowali się przede wszystkim zakonnicy. Oni jedynie znali się na sztuce lekarskiej. Jako jedyni w tamtych czasach umieli czytać i pisać, zakładali szkoły i uniwersytety, uczyli rzemiosł, uprawy roli i oni też w trudnych sytuacjach udzielali ludziom rady, niosąc również pociechę duchową w chwilach słabości. Wiedza lekarska, pielęgnowana w klasztorach, przechodziła z jednego zakonnika na drugiego i dlatego też nie gdzie indziej jak tylko do klasztoru uciekano się po radę.

liczba stron: 69
oprawa: miękka
format: 14,5cm x 20cm

Opinie o produkcie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium